Sicario: Dzień Soldado (2018) Recenzja

Admin6 marca, 2019

CELOWY I NIECHLUJNY SEQUEL

 

W 2015 roku reżyser Denis Villenue wydał film Sicario, thriller kryminalny, który przedstawił widzom niejednoznaczną opowieść na temat niewypowiedzianej wojny, jaką USA mają z meksykańskimi kartelami narkotykowymi. Film, w którym wystąpili aktorka Emily Blunt i aktorzy Josh Brolin i Benicio Del Toro, skupia się na agencie FBI, który zostaje zwerbowany przez tajną grupę zadaniową rządu, aby obalić przywódcę potężnego i brutalnego meksykańskiego kartelu narkotykowego. Podczas gdy film spotkał się z krytyką, Sicario otrzymał głównie pozytywne recenzje od kinomanów i krytyków, a większość z nich pochwaliła reżyserię Villenue&#x2019 do filmu, a także scenariusz, zdjęcia i trio aktorów (Blunt, Brolin i Del Toro) za ich występ w filmie. Sicario był skromnym hitem w 2015 roku, zbierając około 84 milionów dolarów w kasie w porównaniu z jego wzrostem produkcji wynoszącym zaledwie 30 milionów dolarów (uznanym za sukces, odzyskując dwa i pół razy swój budżet). Ponadto Sicario został nominowany do kilku nagród w sezonie nagród roku i #x2019, w tym trzech nominacji do 88th Academy Awards (najlepsze zdjęcia, najlepsza muzyka oryginalna i najlepszy montaż dźwięku), a także trzy nominacje do BAFTA (najlepszy aktor drugoplanowy, najlepsze zdjęcia i najlepsza muzyka filmowa). Teraz minęły trzy lata, odkąd Sicario został wydany jako Columbia Pictures, a reżyser Stefano Sollima prezentuje quasi-sequel / spin-off tego filmu z 2015 roku z filmem Sicario: Day of the Soldado. Czy ta cecha znajduje swoje ostre i artystyczne niuanse w tym, co sprawiło, że pierwszy film zapadł w pamięć, czy też grzęźnie pod swoim ambitnym przedsięwzięciem?

HISTORIA

Granie między USA a Meksykiem stale się zmieniają, a patrol graniczny łapie uciekających nielegalnych meksykańskich imigrantów niemal regularnie. Jednak po niedawnym zamachu bombowym w supermarkecie w Kansas przez islamskich radykałów, rząd USA odkrywa, że meksykańskie kartele przemycają terrorystów przez granicę. Obawiając się tego, co #x2019 nadejdzie i chcąc wysłać jasny komunikat do osób odpowiedzialnych za atak, CIA dociera do jednego z bardziej doświadczonych egzekutorów Matta Gravera (Josh Brolin), który ma pomysł na rozwiązanie, które będzie wymagało od niego przeprowadzenia pewnych #x201C niesmacznych #x201D działań (tj. Pobrudzenia sobie ręki). Chcąc wywołać wojnę między kartelami, Matt skupia się na porwaniu Isabel Reyes (Isabela Moner), nastoletniej córki niesławnego króla kartelu Carlosa Reyesa, z narracją, że winą za to obarczy inny duży kartel i zainteresowanie ich agendą ISIS & #x2019; Po tym, jak został oświetlony na zielono dla tajnej operacji, Matt dociera do swojego starego kumpla Alejandro Gillicka (Benicio Del Toro), aby pomóc mu w wykonaniu misji. Na początku wszystko idzie zgodnie z planem, pozostawiając Isabelę bez pojęcia o prawdziwej tożsamości porywacza i #x2019. Niestety, ich misja zostaje wykolejona, oddzielając Isabelę i Alejandro od Gravera i reszty jego zespołu, pozostawiając obu mężczyzn przed trudną i trudną decyzją. W innym miejscu Miguel Hernandez (Elijah Rodriguez), młody meksykańsko-latynoamerykański nastolatek, zostaje zindoktrynowany w bezwzględnym systemie kartelowym, stwarzając problem dla misji Matta i Alejandro&#x2019.

DOBRZE / ZŁY

By będąc miłośnikiem filmów, pamiętam, że widziałem zapowiedzi Sicario kiedy został wydany w 2015 roku i byłem nieco ciekawy, kiedy został wydany teatralnie. Jednak właśnie wróciłem z wakacji (tydzień przed premierą) i pisałem już recenzje filmów dla Maze Runner: The Scorch Trials, Everest i The Transporter Refueled i już planowałem z wyprzedzeniem inne filmy, które chciałem zobaczyć w nadchodzących tygodniach (tj. The Martian, Pan i Steve Jobs) Dlatego postanowiłem pominąć oglądanie Sicario w teatrach. Jednak ciągle słyszałem, jak dobry był ten film, więc postanowiłem go wypożyczyć kilka miesięcy po tym, jak Sicario został wydany w domu. Niestety, nie podzieliłem #x2019 zbyt wielu pozytywnych pochwał filmu. Mam na myśli…. Uważam, że film jest interesujący i podobał mi się w nim również Blunt, Brolin i Del Toro, ale Sicario (dla mnie) nie był #x2019 niesamowicie niesamowity, jak wszyscy mówili, że był. Tempo było bardzo powolne i po prostu uderzyło mnie w wiele z #x201C;filmowego doświadczenia” akordu. Rozumiem jednak, dlaczego ludziom się to podobało, ale po prostu nie mogłem #x2019 go znaleźć. W końcu pomyślałem, że Sicario jest po prostu w porządku (nic wielkiego, nic strasznego).

To prowadzi mnie z powrotem do mojej recenzji Sicario: Day of the Soldado. Jak powiedziałem powyżej, nie byłem #x2019 bardzo podekscytowany oryginalnym filmem Sicario, ale był to przyzwoity film, pozostawiając mnie z odpowiednim poczuciem rozrywki z fabularnym przedsięwzięciem Villenue ’ Biorąc to pod uwagę, osobiście wierzyłem, że film był rodzajem filmu #x201C i zrobionego #x201D i naprawdę nie #x2019 musiał mieć sequela. To oczywiście sprawiło, że naprawdę pomyślałem o tym pomyśle, kiedy przeczytałem (online), że Sicario dostaje półsekundową część, z Sicario: Day of the Soldado. #x2019 Nie czytałem zbyt wiele z „#x201C;buzz” o filmie online, dopóki nie zobaczyłem zwiastunów filmu #x2019 (widziałem je wiele razy, kiedy poszedłem zobaczyć film z oceną R w moim lokalnym kinie). Szczerze mówiąc, nie byłem #x2019 do końca zajęty zwiastunami, ale byłem trochę zaintrygowany, aby sprawdzić, czy film będzie lepszy (przynajmniej dla mnie) od tego, czym był oryginalny film. Poszedłem więc zobaczyć ten film, pod wrażeniem “mając nadzieję na najlepsze, ale oczekując najgorszego” sposobu myślenia. Więc co o tym pomyślałem? Cóż, szczerze mówiąc, naprawdę podobało mi się Sicario lepiej. Pomimo pewnych wtrąceń tematycznych (zarówno przemocy akcji, jak i w niektórych przedstawieniach), Sicario: Day of the Soldado jest bardzo nierówną cechą, która wydaje się nieco pozbawiona blasku i bezcelowa. Film robi pewne rzeczy dobrze, ale nigdy tak naprawdę nie usprawiedliwia powodu przekształcenia Villenue’s Sicario w franczyzę.

Podczas gdy Denis Villenue wyreżyserował pierwszy film Sicario, obowiązki reżyserskie Day of the Soldado zostały przekazane przez Stefano Sollimę, którego poprzednie dzieła obejmują takie projekty jak Suburra, Gomorrah, A.C.A.B. Podobnie jak w pierwszym filmie, Day of the Soldado splata elementy tropów gatunku action crime z rodzajem neo-zachodniego i społecznego przesłania komentarza, które #x2019 koncentruje się wokół nieustępliwego cyklu przemocy na granicy USA i Meksyku. Sollima wydaje się dobrze radzić sobie z filmem (ogólnie rzecz biorąc), starając się zrównoważyć kilka wątków fabularnych, aby uczynić główny temat wśród nich wszystkich. Trzeba przyznać, że ma rację, ale nigdzie nie był w stanie stworzyć tak blisko, jak Villenue. Biorąc pod uwagę, jak rozgrywa się narracja, Day of the Soldado jest znacznie bardziej ambitny niż jego poprzednik, dając Sollimie większą piaskownicę do zabawy podczas kierowania tym projektem i inscenizacji bardziej brutalnych i brutalnych sekwencji akcji niż wcześniej (nawet bardziej niż pierwszy film, a także podobne filmy). Niestety, samemu filmowi po prostu brakuje precyzji i to #x2019 jego upadek (więcej na ten temat poniżej). Dodatkowo, Taylor Sheridan, jedyny powracający członek Sicario, powraca na swoje stanowisko scenarzysty, wprowadzając kilka pomysłów, które wydają się bardzo “sicario-esque” do tego nowego filmu; mając nadzieję na uchwycenie tego samego przypływu i odpływu tego, co sprawiło, że pierwsza historia filmu i #x2019 zadziałała. W tym celu Sheridan ma w połowie rację, tworząc narrację, która ma wszystkie odpowiednie elementy, aby stworzyć wciągający i zabawny film fabularny. Jednak powoli traci impet w miarę trwania filmu, ale #x2019, że zwrócę na to uwagę w dalszej części poniższych akapitów. Mimo to tematy zarówno Sicario jak i Dzień Soldado brzmią prawdziwie i przemawiają do współczesnej publiczności, biorąc pod uwagę tematykę i obecny stan, jaki oba narody mają ze sobą za granicą. Ponownie, jest to #x2019 podstawowy temat do omówienia, a ten film dalej bada ten pomysł.

Mówiąc na poziomie technicznym i rzemieślniczym, Day of the Soldado ma ogólnie solidną prezentację (jako własny film), ale jest ustępowany w porównaniu z oryginalnym filmem z 2015 roku. Podczas gdy sekwencje akcji w filmie są ogólnie dobre, większość z nich nie jest #x2019 całkiem niezapomniana pod względem projektu ani inscenizacji wydarzeń. Praca autora zdjęć Dariusza Wolskiego #x2019 nad filmem jest godna pochwały, zwłaszcza ta &#x201C szok i #x201D sekwencja, która #x2019 w salwie otwierającej film&#x2019, która wykorzystuje dobrą pracę kamery, ale film jest po prostu wizualnie mniej uderzający, niż to zostało przedstawione w pierwszym filmie fabularnym Sicario. Możesz zobaczyć trend I’m idący w dół tutaj. Nawet muzyka do filmu&#x2019, która została skomponowana przez Hildur Guðnadóttir, robi pewne rzeczy dobrze, tworząc wspaniałe melodyjne podteksty, które pięknie komponują się z filmem. Jednak niektóre nuty muzyczne po prostu uderzają w kwaśną nutę i są bardziej podobne do “nastrojowej” muzyki i czasami stawały się nieco denerwujące. Ponownie uważam, że muzyka kompozytora Jóhann Jóhannssona do Sicario była lepsza. Biorąc to pod uwagę, montaż filmu Matthew Newmana i projekty produkcyjne Kevina Kavanaugha są dobre same w sobie, aby je wyróżnić. Krótko mówiąc, prezentacja Day of the Soldado’s jest dobra, ale po prostu nie osiąga tego filmowego akcentu i teatralnych niuansów, dla których pierwszy film ustawił poprzeczkę w tej serii.

Niestety, Day of the Soldado nie #x2019 do końca mierzy się z tym, by być wszystkim, czym chce być, szybko tracąc parę i presję pod swoimi brutalnymi i brutalnymi aspektami akcji i thrillera. Być może pierwszym (i najważniejszym) jest powód tego filmu. Technicznie nie #x2019 w tym nic złego ani obraźliwego, ale naprawdę nasuwa się pytanie, dlaczego Sicario potrzebował sequela. Film opowiadał historię i był, mniej więcej, rodzajem “jednego i zrobionego” przedsięwzięcia. Domyślam się, że wielkie studia Sony / Columbia Pictures chciały stworzyć kinową franczyzę z Sicario i postanowiły zapalić zielone światło Day of the Soldado. Jednak sens kontynuowania tej historii wydaje się (ogólnie) naprawdę zbędny i nie #x2019 naprawdę gwarantuje kontynuacji / spin-offu. Tak więc cały film (od początku do końca) po prostu wydaje się potrzebny i naprawdę nie #x2019 wiele wnosi do oryginalnego 2015 roku. Szczerze mówiąc, myślę, że film mógłby #x2019 być odrębną tożsamością (tj. niezwiązaną z Sicario nazwa) i mógłby #x2019 bardziej korzystny dla opowiadanej narracji. Tak, musieliby #x2019 świetne dwie nowe postacie, aby zastąpić Matta i Alejandro, ale byłoby to łatwe do zrobienia.

Następnym dużym problemem, który znalazłem w filmie, jest to, że brakuje mu tej pewnej jakości, którą był w stanie osiągnąć pierwszy film Sicario. Tak, dla przypomnienia dla was, czytelników, nie #x2019 uważam, że Sicario jest dość intrygujący i wciągający, jak wielu twierdziło, że jest, ale nadal miał swoje momenty, a także spójną fabułę i artystyczny rozkwit / niuanse z Villenue w kierunku projektu. Day of the Soldado, dla porównania, po prostu brakuje mu skupienia i wskazówek, wyginając się pod ambitną historią, którą Sheridan chce opowiedzieć. Bez Villenue za kamerą ten film po prostu słabnie i wydaje się bardzo przypadkowy. Szczerze mówiąc, byłem trochę zdezorientowany (podczas oglądania) w momentach tego, co działo się w narracji. Miałem ogólne pojęcie o fabule filmu (głównie misja Matt’s), ale kilka razy się zgubiłem, co #x2019 nie jest dobrą rzeczą. Prawdę mówiąc, film jest bardzo niechlujny i nie #x2019 odpowiednio skupić się na tym, co chce opowiedzieć. Doskonałym tego przykładem jest sytuacja, w której film ustanawia Dzień Soldado z założeniem islamskich terrorystów, co skłania rząd USA do działania przeciwko meksykańskim kartelom, grając w celu rozpoczęcia wojny między nimi. Mniej więcej w połowie filmu Sollima i Sheridan wycofują się z tego samego pomysłu i sprawiają, że ich narracja filmu jest całkowicie bezcelowa i wymyślona. Naprawdę spodziewałem się czegoś zupełnie innego niż to, co wydarzyło się w drugiej połowie filmu i (szczerze mówiąc) to, co wyobrażałem sobie #x2019, byłoby lepsze. Day of the Soldado jest po prostu niechlujnym przedsięwzięciem, pozbawionym odpowiedniego skupienia narracji, która naprawdę #x2019 się nie łączy, z licznymi fabularnymi i scenariuszami, które są dziwne do umieszczenia w filmie (tj. Historia Miguela i #x2019). #x2019 To jasne, że bez Villenue na czele, Sheridan #x2019 nie wie, gdzie zabrać tę kontynuację Sicario i po prostu sprawia, że jest to bardziej mieszanka pomysłów, które mu się podobają, które ostatecznie nie łączą #x2019 się spójnie. Co więcej, film jest w różnych momentach nieco nudny. Tak, są rozkwity brutalnej akcji przemocy (coś podobnego do tego gatunku filmowego), ale są też długie okresy w fabule, które po prostu sprawiły, że straciłem zainteresowanie i jeszcze bardziej wydłużyłem film (film ma czas trwania 122 minut).

Kiedy wspomniałem powyżej, że aktorka Emily Blunt nie powróciła na Day of the Soldado, Sicario’ pozostali dwaj główni bohaterowie powracają w drugim odcinku spin-offu, znajdując aktorów Josha Brolina i Benicio Del Toro z łatwością wracających do swoich ról Matta Gravera i Alejandro Gillicka. Biorąc pod uwagę fakt, że Kate Macer z Blunt&#x2019 była prawdziwym bohaterem oryginalnego filmu Sicario, Brolin, znany z ról w Tylko odważny, Deadpool 2 i Avengers: Infinity War i Del Toro, znany z ról w Guardians of the Galaxy, Traffic i The Usual Suspects, dostaje bardziej widoczny czas na skrzeczenie dla swoich poszczególnych postaci, pokazanie większej liczby atrybutów i dylematów postaci zarówno dla Matta, jak i Alejandro. Zarówno Brolin, jak i Del Toro są świetni w swoich występach i są z łatwością jednym z głównych punktów sprzedaży (przynajmniej dla mnie) w Day of the Soldado. Dodatkowo, #x2019 interesujące jest zobaczenie, gdzie postacie kończą się na końcu funkcji, z poczuciem złego przeczucia tego, co wydarzy się dalej…. przypuszczalnie, jeśli Sicario 3 kiedykolwiek powstanie. Na marginesie, podczas gdy #x2019 postać Blunta i #x2019 nie pojawia się ponownie u boku Brolina i #x2019 Matta i Alejandro Del Toro #x2019, aktora Jeffa Donovana (Burn Notice i J. Edgar) powraca, aby powtórzyć swoją rolę Steve’a Forsinga, agenta CIA w zespole Matta Gravera i #x2019. Chociaż nie #x2019 ma tego osobistego czasu ekranowego, który Brolin i Del Toro mają na swoją postać, fajnie jest zobaczyć Donovan&#x2019 #x2019;s Forsing powraca na Day of Soldado, dodając tę dodatkową ciągłość między tymi dwoma filmami.

Ze wszystkich nowych postaci w filmie, aktorka Isabela Moner błyszczy najlepiej w filmie, grając postać Isabeli Moner, Matta i Alejandro & #x2019;s cel ich tajnej misji. Znana z ról w Transformers: The Last Knight, Growing Up Fisher i 100 Things to do zrobienia przed liceum), Moner faktycznie wykonuje dobrą robotę w roli Isabeli, tworząc dla niej nieco ewolucję w całym filmie od zepsutej i zatytułowanej córki króla kartelu narkotykowego do przestraszonej dziewczyny, która, jeśli chce żyć, musi nauczyć się ufać Alejandro, zupełnie obcej osobie, która może, ale nie musi, mieć ukryte motywy Chociaż postać dostaje trochę nagłego zakończenia (bardziej na temat scenariusza i reżyserii filmu niż Moner). Mimo to Moner okazuje się skuteczna, zwłaszcza gdy dzieli #x2019 ekran z Del Toro. Inną nową postacią, która pojawia się w filmie, jest Miguel Hernandez, krnąbrny młodzieniec, który znajduje drogę w pracy jako przemytnik kojotów imigrantów między granicą USA / Meksyku. Grana przez aktora Elijaha Rodrigueza (The Book of Life i We Die Young), postać Miguela pokazuje nam (widzom), jak gangsterzy kartelu mogą zmienić dorastającego nastolatka w coś niebezpiecznego (coś w rodzaju tego, jak niewinność umiera w człowieku). Podczas gdy niektóre fragmenty historii Miguela są interesujące, większość jego roli w filmie jest źle zarządzana. Tak, gra aktorska Rodrigueza i #x2019 jest w porządku w tej roli, ale postać wydaje się po prostu zbędna w Dzień fabuły Soldado. Ponownie, wraca to do mojego punktu widzenia filmu, wtrącając fabułę, która nie wydaje się #x2019 działać, a podróż Miguela i #x2019 jest w większości niepotrzebna. Tak naprawdę nie #x2019 jest to aż do ostatniej części, w której jego historia wchodzi w grę z głównym wątkiem narracyjnym, ale (do tego czasu) to #x2019 jest trochę #x201C za mało, za późno #x201D. To samo można powiedzieć o postaci Gallo, pomniejszego meksykańskiego gangstera w organizacji kartelu, którego gra aktor Manuel Garcia-Rulfo (The Magnificent Seven i Murder w Orient Express). Podczas gdy aktorstwo Garcii-Rulfo jest dobre (odpowiednie dopasowanie do roli postaci), sama postać Gallo jest słaba i wychodzi jako nierozwinięta. Ponownie, wraca to do idei, że fabuła Miguel&#x2019 powinna’być “wzmocniona” w górę lub po prostu całkowicie usunięta z Day of the Soldado (jakby całkowicie dla innego filmu).

W obsadzie jest kilka innych pomniejszych postaci drugoplanowych (niektóre z nich, od mniejszych ról po występy podobne do cameo). Należą do nich aktorka Catherine Keener (Get Out i Incredibles 2) jako przełożona MATT’s CIA Cynthia Foards, aktor Matthew Modine (47 Meters Down i The Dark Knight Rises) jako sekretarz obrony James Riley, aktor David Castaneda (The Umbrella Academy i Switched at Birth) jako Hector (osoba, która zwabia Miguela do pracy dla karteli), aktor Shea Whigham (Boardwalk Empire i Kong: Wyspa Czaszki) jako podejrzany handlarz bronią Andy Wheeldon oraz Jake Picking ( Dzień Patriowców i Blockers) jako analityk Shawn. Chociaż te występy są solidne, ale niektóre są tylko w tle i być może mogłyby #x2019 zostały rozszerzone na kilka, aby nadać filmowi nieco więcej głębi (czy to charakter, czy substancja narracyjna).

MYŚLE KOŃCOWE

ZbrojonyciaCIA Matt Graves i agent sicario Alejandro Gillick powracają, aby #x201C zabrudzić sobie ręce #x201D; po raz kolejny na kolejną tajną misję w sequelu spin-offu Sicario: Day of the Soldado. Najnowszy film reżysera Stefano Sollimy i #x2019 przedstawia powrót do brutalnego świata Sicario, odsłaniając ukryty podziemny świat meksykańskich karteli (i ich interesy), a także pewne wątpliwe motywy, które rząd musi podjąć, aby zapewnić bezpieczeństwo i bezpieczeństwo swojemu narodowi. Podczas gdy istnieje #x2019 twórcza przemoc szpiegowska (kilka brutalnych do uruchomienia, intrygująca, ale niejasna kwestia tematyczna kontroli granicznej między USA a Meksykiem (kwestia, która przemawia do współczesnego widza) i kilka świetnych występów między Brolinem i Del Toro, film nigdy nie staje na wysokości zadania, starając się znaleźć spójną narrację wśród nieskoncentrowanej fabuły, nierówne tempo i film, który po prostu nie zdołał zadać jednego fundamentalnego pytania…. co trzeba było zrobić w tym filmie? Osobiście uważałem, że ten film jest gdzieś pomiędzy adekwatnym a “meh”. Były części, które mi się podobały (coś działało świetnie), ale sam film był nieskoncentrowany i nie #x2019, aby film był super wciągający lub zabawny. Ponownie, był to film, który nie #x2019 musiał powstać. Tak więc moja rekomendacja dla tego filmu jest zarówno #x201C;iffy choice” dla tych, którzy naprawdę pragną zobaczyć tę kontynuację, jak i bardziej osobistą i zdecydowanie zalecaną “pomiń ją” dla wszystkich innych. Jak już powiedziałem, film kończy się bardziej jako otwarta kontynuacja niż właściwe zakończenie, pozostawiając pomysł na Sicario 3 możliwy dla przyszłego wpisu. Czy tak się stanie? To nieznane, ale odbiór Day of the Soldado (jak dotąd) nie pokazuje #x2019 wielkiego znaku dla tej potencjalnej prognozy przyszłości franczyzy. Ostatecznie jednak Sicario: Day of the Soldado kończy się na bezsensownym i niechlujnym sequelu.

2.6 Na 5 (Iffy-Choice / Skip It)

 

Sicario: Dzień Soldado  trwa 122 minuty i ma ocenę R za silną przemoc, krwawe obrazy i przemoc

Podobał mi się ten film, dopóki nie dotarł do punktu, o którym wspominasz, gdzie wydaje się, że nie #x2019 wiedzieli, jak go zakończyć lub musieli pospieszyć z zakończeniem. Ta część była bardzo rozczarowująca.

Dodatek był Brolin, który moim zdaniem wykonał świetną robotę, przedstawiając swoją postać. Każdy, kto #x2019 kiedykolwiek był w pobliżu facetów w workowatych spodniach i hawajskich koszulach, którzy pojawiają się i przejmują operację rządową, może potwierdzić, że zachowanie i cele Brolin &#x2019 usprawiedliwiają postawę środków

.

Jeśli #x2019 trzeci I’będzie go obserwował, aby zobaczyć, co będzie dalej. Mam jednak nadzieję, że zostanie to podniesione o jeden poziom, a nie spadnie, jak ten film.

Muszę przyznać, że uwielbiałem ten film. Pierwszy film był jednym z moich ulubionych w 2015 roku. Denerwowałem się tym, że tak wielu utalentowanych ludzi nie wróciło. Ale to naprawdę mnie zaskoczyło i trzymało mnie przyklejone przez cały czas.

Więc my’jesteśmy na tej samej stronie! 👍

Categories
Comments are closed.